SZYBKA WYSYŁKA

100% DARMOWA DOSTAWA

SZYBKIE I ŁATWE WYMIANY

Zaloguj się i skorzystaj z 10% rabatu. Na zawsze!

Czy ktoś do kogoś
strzelał?

Garść przemyśleń producenta
miesiąc po premierze kolekcji

Jak to wygląda zazwyczaj?

Do współpracy z dużymi nazwiskami zawsze podchodzi się z pewną rezerwą. Wizerunek eksperta od mody z internetu czy telewizji nie zawsze idzie w parze z realną wiedzą o produkcie, a wtedy taka współpraca potrafi kosztować producenta trochę więcej nerwów. Tutaj było inaczej.

Michał dał się poznać jako ktoś, kto naprawdę wie, co robi. Duże znaczenie miało też to, że miał za sobą udaną i dobrze wspominaną współpracę z Krzysztofem Osowskim. To od początku zmniejszało element niepewności i dawało dużą swobodę w wymienianiu się spostrzeżeniami.

Mieliśmy wrażenie, że od początku wiedział, czego oczekuje: wyłącznie najlepszych tkanin oraz dodatków. Po naszej stronie było przełożenie tego na realny produkt, dobór technik, wymiana spostrzeżeń i wykonanie.

Jeszcze jeden ważny element tej współpracy

Przez lata szyliśmy niezliczone ilości koszul dla marek zachodnich, więc doskonale znamy najwyższe standardy produkcji koszul. Znacznie mniej mieliśmy za to własnych doświadczeń z regularnej pracy nad produktem tworzonym bezpośrednio na polski rynek. Michał wniósł tu bardzo cenną perspektywę: wieloletni kontakt z polskim odbiorcą, zbudowany przez lata rozmów z czytelnikami i klientami. Taka merytoryczna informacja zwrotna, i to na dużą skalę, pozwala lepiej wyczuć potrzeby i trafniej kalibrować produkt.

Najwięcej pracy dzieje się przed produkcją

Najpierw jest pomysł, dobór tkanin i praca nad konstrukcją. To właśnie na tym etapie powstają odszycia próbne i to tutaj schodzi najwięcej czasu, mimo że koszuli nie da się wymyślić na nowo. Dopiero kiedy konstrukcja jest zamknięta, można uruchomić produkcję: od krojowni, przez dział klejenia kołnierzy i szwalnię, po kontrolę jakości, prasowanie, składanie i pakowanie.

W naszym trybie pracy jedna koszula przechodzi przez co najmniej 20 par rąk

Zanim na krojowni zacznie się właściwa praca, mierzymy tzw. wykurcze tkanin. Materiał trzeba poznać i sprawdzić jak zachowuje się po kontakcie z wodą. Tam, gdzie jest to potrzebne, koszula jest szyta z celowym zapasem, abo po pierwszym praniu miała proporcje dokładnie takie, jak w tabeli rozmiarów.

Kołnierz musi być „w punkt”

Odszyliśmy kilkanaście próbnych koszul. Najwięcej pracy poszło w kołnierze i ogólną konstrukcję. Poprawki bywały drobne, czasem chodziło o naprawdę niewielkie różnice, ale właśnie one decydują o tym, czy koszula układa się tak, jak powinna.

Pracowaliśmy nad charakterystycznym rollem w kołnierzu button-down, żeby był dokładnie taki, jak chcieliśmy. Szukaliśmy też optymalnego miejsca dla krytego podpięcia w kołnierzu półwłoskim. Kalibrowaliśmy maszyny tak, żeby obszycie dziurek guzikowych było zawsze gęste i powtarzalne. Minęły tygodnie i wiele długich rozmów, zanim powiedzieliśmy sobie, że mamy to.

Mając odszyte kilkanaście prób, dwie finalne trafiły na instagramowy profil Michała i ostatecznie to społeczność bloga mrvintage.pl miała możliwość zrecenzowania produktu jeszcze przed uruchomieniem produkcji!

„To są właśnie te detale”

Szwy bieliźniane. Guziki z masy perłowej. Wzmocnione przyszycie guzików w technologii Ascolite. Tkaniny od Thomas Mason i Albini. Gdy decydujesz się na zrobienie czegoś całkowicie bez kompromisów, mogą pojawić się wyzwania.

Jednym z najbardziej wymagających detali okazały się guziki przyszywane metodą florencką. Dla produkcji jedna z trudniejszych operacji, bo klasyczny cztero-dziurkowy guzik nie jest projektowany pod taki sposób prowadzenia nici. W praktyce oznacza to dużo większą precyzję, zmianę ustawienia maszyn i więcej operacji wykonawczych niż przy standardowym przyszyciu.

Najtrudniejsze nie było szycie

Od strony technicznej najtrudniejsze rzeczy mieliśmy po swojej stronie opanowane. Prawdziwe napięcie przyszło później. Chodziło o pytanie, czy rynek zaakceptuje produkt uszyty zgodnie ze sztuką, z bardzo dobrych materiałów i w 100 procentach w Polsce. Czy klient będzie gotowy zapłacić za koszulę, przy której nie uprościliśmy żadnego procesu tylko po to, żeby optymalizować produkcję i „zarobić więcej”.
Ta myśl powodowała u nas element niepewności do samego dnia premiery.

Co było inaczej niż zwykle?

Ta kolekcja była dla zespołu czymś więcej niż kolejną realizacją.

Na co dzień realizujemy dziesiątki zleceń dla „dużych graraczy” stąd szwalnia często traktuje takie zlecenia jak „każde inne”. Tutaj było trochę inaczej. Czuliśmy, że pracujemy na własny rachunek, również przez to, że jako osoby szyjące braliśmy udział w materiałach wideo. Może to mała rzecz, ale dla nas miła i wcześniej nieznana, gdy pracuje się w modelu B2B.

Dziś doszywamy modele, które wyprzedały się w pierwszych tygodniach, i pracujemy nad kolejną odsłoną kolekcji. Z radością patrzymy na Wasz odbiór tej pracy – naszej, Michała i wielu pokoleń gnieźnieńskich krawców i krawcowych, którzy przez lata budowali standard, z którego nadal można być dumnym.

Dziękujemy że wybieracie Polskich Producentów i wspieracie firmy takie jak nasza!
Odpowiadamy jeszcze na pytanie z nagłówka: nikt do nikogo nie strzelał 🙂

Zobacz galerię z pracy nad kolekcją

Wyniki 8 z 8